Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Św. Roch odwiedzający chorych

07.07.2020 . kg

Kraków | Klasztor i Bazylika Franciszkanów pw. św. Franciszka z Asyżu

Wybitne dzieło mistrza Martina Altomontego, które na co dzień znajduje się w krakowskim Klasztorze Franciszkanów i nie jest eksponowane, odzyskało pierwotny blask dzięki wsparciu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. To jedno z najwspanialszych barokowych dzieł znajdujących się w polskich zbiorach. „Św. Roch odwiedzający chorych” autorstwa Altomontego, nadwornego malarza Jana III Sobieskiego, można podziwiać w Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie od 4 lipca do 7 grudnia 2020 r. To wyjątkowa okazja żeby zobaczyć dzieło.

Martino Altomonte po śmierci Jana III Sobieskiego przeniósł się do Wiednia, gdzie rozwinął swoją karierę. W roku 1719 Elżbieta Sieniawska, jedna z najbardziej wpływowych kobiet Rzeczypospolitej czasów saskich, zamówiła u Altomontego obrazy dla lwowskiego kościoła kapucynów, których do Rzeczypospolitej sprowadził Sobieski i którym ufundował klasztor i kościół w Warszawie. Sieniawska prezentowała się więc jako kontynuatorka mecenatu króla, zwłaszcza wtedy, gdy rok później, w 1720 r., kupiła rezydencję wilanowską i w krótkim czasie przywróciła jej dawną świetność.

Z fundacji dla lwowskich kapucynów ocalał obraz Martina Altomontego – arcydzieło baroku, które teraz możemy podziwiać. Kuratorem wystawy jest Konrad Pyzel. 3 lipca 2020 r. w Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie odbyło się jej otwarcie wraz z prezentacją dzieła. Wzięli w niej udział o. Piotr Bielenin OFMConv, gwardian krakowskiego Klasztoru Franciszkanów i o. Franciszek Solarz OFMConv, kustosz skarbca krakowskiego klasztoru.

Losy obrazu Altomontego były dramatyczne. W 1833 r. cudem ocalał z pożaru kościoła (wówczas już należącego do franciszkanów), a na restaurację czekał aż dwa lata. Kolejną konserwację przeprowadzono dopiero sto lat później. 26 kwietnia 1946 r. franciszkanie musieli opuścić lwowski klasztor i to właśnie wtedy obraz znalazł się w Krakowie. W 2019 r. dzieło przewieziono do pracowni konserwacji malarstwa w Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie. Prace konserwatorskie miały na celu przede wszystkim powstrzymanie procesów degradacji, wzmocnienie struktury obrazu i oczyszczenie go z zabrudzeń, pożółkłego werniksu oraz przemalowań przysłaniających kompozycję dzieła i obniżających jego wartość artystyczną.

Przywrócenie pierwotnej kolorystyki obrazu, a także wydobycie niewidocznych lub słabo widocznych przed konserwacją fragmentów kompozycji (szczególnie w dolnej części płótna) pozwoliły na zdobycie nowej wiedzy na temat warsztatu malarskiego Martina Altomontego.

W centrum obrazu widzimy postać św. Rocha odwiedzającego chorych. Jeden z nich, młody człowiek, wygląda na umierającego. Opłakuje go kobieta, która spogląda na Świętego w nadziei na cudowne uzdrowienie. Przy prawej krawędzi obrazu mężczyzna w czerwonym berecie unosi pozbawione życia, szare ciało kobiety, które wymownie kontrastuje z pulchnym i pełnym życia, przytulającym się do niej dzieckiem. Jeśli przyjrzymy się uważnie, zobaczymy, że wokół dłoni kobiety opleciony jest różaniec.

W tle znajduje się szpital, w którym chorzy oddzieleni są kotarami i baldachimami. Tam jesteśmy świadkami tragicznej sceny: dwóch mężczyzn z wyraźnym trudem podnosi martwe ciało. Przed szpitalem płonie znicz. Ogień ma oczyszczać powietrze z trujących wyziewów, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że dym symbolizuje także kruchość i ulotność ludzkiego żywota.

O tej kruchości i ulotności świetnie wiedzieli ludzie początku XVIII w., kiedy choroby i zarazy były czymś powszechnym. Podejmowane kuracje i środki zaradcze okazywały się nieskuteczne, więc zwracano się o wstawiennictwo i opiekę do siły wyższej, a święty Roch jest właśnie patronem na czas zarazy.

Więcej o obrazie Martina Altomontego można przeczytać na stronie internetowej Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie: wilanow-palac.pl.

fot. gov.pl



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij