Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Święci przeszli przez Lubawę

04.03.2020

Biuro Promocji Kultu | bł. Michała Tomaszka 
i bł. Zbigniewa Strzałkowskiego

Rozmowa z ks. Marcinem Staniszewskim, dziekanem i proboszczem parafii pw. św. Jana Chrzciciela i św. Michała Archanioła w Lubawie (diecezja toruńska).

Rozmawiała: Anna Dąbrowska

Parafia pw. św. Jana Chrzciciela w Lubawie ma bogatą franciszkańską historię. Dziś w murach pięknego zabytkowego kościoła parafialnego toczy się życie naznaczone duchowością franciszkańską. W kościele obecne są także relikwie I stopnia bł. Michała Tomaszka i Zbigniew Strzałkowego. Jak to się stało, że duchowość franciszkańska stała się częścią życia parafii?

Parafia pw. św. Jana Chrzciciela i św. Michała Archanioła w Lubawie jest dość młoda, bo została erygowana w 2000 r. i wydzielona z parafii pw. św. Anny – jedynej wówczas w naszym mieście. Kościół parafialny jest jednak stary, bo z początku XVII w. i posiada bogatą historię. Obecna świątynia jest drugą, jaka powstała na tym miejscu. Pierwszy kościół drewniany, znajdujący się naówczas poza murami miasta ufundował w 1366 r. biskup chełmiński Wigbold Dobilstein. Ten kościół drewniany pod wezwaniem św. Michała Archanioła i św. Jana Chrzciciela przeznaczony był dla mieszkańców przedmieścia i wsi. Do niego właśnie na początku XVI w., w 1502 r., zostali sprowadzeni przez kolejnego biskupa chełmińskiego Mikołaja Chrapickiego franciszkanie de observantia strictissima z Saksonii. Wspomniany biskup rozpoczął budowę klasztoru i jako jego fundator został pochowany w 1514 r. w krypcie pod prezbiterium świątyni.

Skąd takie zainteresowanie ówczesnych biskupów tym miejscem?

Od XIII w. aż do pierwszego rozbioru Polski w 1772 r. Lubawa była rezydencją biskupów chełmińskich. Katedra i stolica biskupia znajdowała się w Chełmży, ale biskupi rezydowali na zamku w Lubawie. Stąd interesowało ich co dzieje się w mieście.

Jakie były losy franciszkanów w Lubawie?

Bracia franciszkanie z Saksonii dość szybko wykruszyli się i w latach 60-tych XVI w. nie było już ich w Lubawie. Spowodowane było to rewolucją religijną na terenach dzisiejszych Niemiec. Tak zwana reformacja Marcina Lutra likwidowała zakony stąd nie było komu zasilać lubawskiego konwentu (zakonnicy w Saksonii poumierali ze starości i morowej zarazy). Ostatni franciszkanin w Lubawie, z pochodzenia Niemiec, spowiednik na przedmieściu Lubawy – o. Andrzej Laurentii zakończył historię przynależności konwentu lubawskiego do kustodii inflancko-pruskiej i prowincji saskiej. W 1566 r. przeniósł wszystkie precjoza kościelne do zamku biskupiego i klasztor pozostał opustoszały. W 1584 r. kolejny biskup chełmiński – Piotr Kostka – dokonał formalnego odłączenia Lubawy od prowincji saskiej i przyłączył klasztor do prowincji polskiej franciszkanów – bernardynów. Do kościoła powracają, zdeponowane na zamku, kielichy mszalne i księgi liturgiczne. Tym samym otwarty został nowy rozdział lubawskiego klasztoru. Bernardyni rozbudowali klasztor i dzięki fundacji Seweryna Zalewskiego, miecznika pruskiego, wybudowali na miejscu starej, drewnianej nową murowaną świątynię.

Przy kościele powstały w tym czasie liczne bractwa, w tym Trzeci Zakon św. Franciszka. Warto też dodać, że w bibliotece przy tutejszym klasztorze zachował się jedyny istniejący do dziś egzemplarz Biblii Gutenberga, który teraz znajduje się w Muzeum Diecezjalnym w Pelplinie. W 1821 r. król pruski zsekularyzował klasztor, budynki klasztorne przeznaczono na szkołę i sąd, który działał tu do lat 60-tych XIX w. Kościół został oddany protestanckiej gminie ewangelicko-unijnej. Taka sytuacja trwała do 1945 r., a szkoła w budynkach klasztornych funkcjonowała do początku XXI w.

Czyli znów franciszkanów nie było w parafii. Co stało się z kościołem pobernardyńskim?

Po II wojnie światowej kościół pełnił funkcję kościoła szkolnego, należącego do wspomnianej już parafii św. Anny. Msze Święte odprawiano w nim nieregularnie. Dopiero, gdy proboszczem został ks. kanonik Bernard Kwiatkowski, zaczęto sprawować je raz w tygodniu, w niedziele. Po kilku latach od utworzenia tu parafii, budynki klasztorne powróciły do parafii – powstała w nich plebania, kaplica adoracji pw. św. Franciszka z Asyżu i sale duszpasterskie. Można powiedzieć, że od samego początku, poprzez historię, wyposażenie kościoła, był tu obecny duch franciszkański. Ten duch jest widoczny choćby w wyglądzie wewnętrznym kościoła. W prezbiterium mamy unikatowy strop, który tworzą wielkie owalne rzeźbione medaliony przedstawiające życie św. Franciszka z Asyżu. Z kolei w nawie kościoła, w stropie, znajduje się 198 kasetonów przedstawiające sceny biblijne i świętych Pańskich. Są także piękne stalle zakonne, na zapleckach których znajdują się wizerunki świętych franciszkańskich i tercjarskich - św. Elżbiety Węgierskiej i św. Ludwika.

Wyposażenie i zdobienia kościoła przetrwały czasy reformacji?

Zaplecki z obrazami zamalowano, ale po restauracji świątyni pod koniec lat dziewięćdziesiątych XX w. zostały odkryte. Ołtarze – a było ich siedem – zostały przekazane do innych katolickich kościołów. Ostał się tylko ołtarz wielki, którego nie zniszczono. Stropy także nie zostały zniszczone. Myślę, że ówcześni architekci z Berlina zwrócili uwagę na unikatowość tej konstrukcji i nie pozwolili tego zdewastować. Dlaczego tak uważam? Ponieważ, kiedy pod koniec XIX w. powstawały plany dobudowania wieży do kościoła (franciszkańskie kościoły nie posiadały wież, a jedynie małe sygnaturki), to pierwotny plan zakładał, aby była ona dostawiona od frontu kościoła, na wysokości głównego wejścia. Zauważono wówczas, że taki układ naruszyłby jednak czołową elewację kościoła i przykrył jej detale architektoniczne, dlatego zrezygnowano z tego pomysłu i dostawiono wieżę do bocznej ściany. To pokazuje, że istniała wrażliwość na piękno tego kościoła i starano się go nie zniszczyć.

A jak duch franciszkański przejawia się dziś w życiu parafii?

Jestem drugim proboszczem w naszej parafii. Kiedy zostałem tu posłany przez Księdza Biskupa w 2013 r., to spotkałem się z dwiema rzeczywistościami. Pierwsza – raz w miesiącu, z inicjatywy jednego małżeństwa – odbywało się nabożeństwo do św. Ojca Pio. Ci małżonkowie to śp. Dorota i jej mąż br. Tomasz (dziś tercjarz), który nadal inicjuje to nabożeństwo. W ramach nabożeństwa była wspólna modlitwa, uczczenie relikwii św. Ojca Pio, w posiadaniu których byli, a także myśli Ojca Pio dla każdego na małej karteczce. Druga rzeczywistość - spotkałem w parafii ludzi, którzy w swoim życiu zetknęli się z duchowością św. Franciszka, tym jak żył, jak kochał Boga. Niektórzy z nich byli już na pielgrzymce w Asyżu, a dwóch mężczyzn podjęło nawet postulat we trzecim zakonie, ale nie w Lubawie, bo tu już tego zakonu nie było. Na początku 2016 r. zorganizowaliśmy też jubileuszową pielgrzymkę do Rzymu.

O jaki jubileusz chodzi?

W 1216 r., a więc 800 lat wcześniej ziemia lubawska była ziemią zamieszkałą przez plemiona Prusów. Ewangelizator naszej ziemi, bp Chrystian - cysters nawrócił dwóch wodzów plemion pruskich: Surwabuno i Warpodę, i zaprowadził ich do Rzymu, gdzie 6 stycznia 1216 r. papież Innocenty III – ten sam, który zaaprobował drogę św. Franciszka i spotkał się z nim – ochrzcił tychże pogan. Wodzowie ci oddali się w opiekę Kościołowi, a swoją ziemię oddali bp. Chrystianowi. Potem, gdy powstało biskupstwo chełmińskie, ziemia lubawska była dominium pasterzy chełmińskich.

Pojechaliśmy więc podziękować za 800 lat chrztu ziemi lubawskiej, a nasza pielgrzymka wiodła przez Asyż, gdzie byłem po raz pierwszy. W pielgrzymce uczestniczyły osoby, które żyły duchem franciszkańskim. Po powrocie to właśnie ze strony świeckich po raz pierwszy padła propozycja, aby założyć w parafii III Zakon i poprosić o relikwie św. Franciszka. Wpierw skierowana została do naszego księdza biskupa ordynariusza prośba o to, abyśmy mogli starać się o relikwie Franciszka z Asyżu. Taką prośbę wysłaliśmy do Rzymu pod koniec marca 2016 r. Na początku grudnia tego samego roku otrzymałem telefon z Krakowa od br. Jana Hruszowca OFM Conv., który oznajmił, że przełożony z Rzymu przywiózł właśnie relikwie św. Franciszka dla naszej parafii i można je odebrać w prowincjałacie. Pojechałem z delegacją parafialną po nie do Krakowa. Franciszkanie zapytali wówczas, co zrobiliśmy takiego, że otrzymaliśmy relikwie Ojca Serafickiego, bo od wielu lat nie są one przekazywane. Otrzymaliśmy je po wielu latach jako jedyni na świecie. Był to dla nas widoczny znak, że św. Franciszek chce być u nas obecny i wówczas ze strony jednego zapalonego duchowością franciszkańską parafianina padło ponownie hasło: „Teraz musimy starać się o powstanie Trzeciego Zakonu!”. Warto wspomnieć, że w tym czasie istniał już w parafii zespół muzyczny „Pax et Bonum”, który posługiwał w kościele śpiewem i muzyką w duchu franciszkańskim. Zespół wydał dwie płyty. Pierwsza zatytułowana „Brat Słońce” zawiera pieśni do tekstów św. Franciszka oraz inne, np. jedna o Męczennikach z Pariacoto. Druga płyta „Królowo Korony Polskiej” była votum za pontyfikat św. Jana Pawła II i odzyskanie przez Polskę Niepodległości. Warto nadmienić, że obie płyty, jeśli chodzi o muzykę, są autorskie. Skomponował ją prowadzący zespół br. Marcin (dziś tercjarz).

I przywiózł Ksiądz Proboszcz relikwie nie tylko św. Franciszka, ale też błogosławionych Męczenników z Pariacoto?

Relikwie błogosławionych przyjechały do nas w Wielki Post 2017 r. W grudniu podczas rozmowy z br. Janem dowiedziałem się, że jest możliwość, aby relikwie błogosławionych Męczenników także trafiły do naszej parafii, np. w ramach franciszkańskiej niedzieli misyjnej. Pamiętam, że powiedziałem br. Janowi, że nie warto z Krakowa jechać tyle kilometrów na jeden dzień i zaprosiłem braci na rekolekcje wielkopostne. Bracia przyjechali głosić rekolekcje w naszej parafii, wtedy była też uroczysta instalacja relikwii I stopnia. Zapadło mi w pamięci jak rekolekcjonista mówił o tym, że bł. Michał Tomaszek miał dobry kontakt z dziećmi i młodzieżą, że im duszpasterzował, a bł. Zbigniew Strzałkowski taki kontakt miał z chorymi i starszymi. W naszej parafii mieliśmy już na stałe relikwie św. Franciszka, św. Ojca Pio – w ten sposób zamieszkało u nas czterech franciszkanów – dwóch świętych i dwóch błogosławionych. Wraz z parafianami zadawaliśmy sobie pytanie – za co oni mają być „odpowiedzialni”. Przecież nie chodziło nam o „kolekcjonowanie relikwii”. Święci są dani po to, aby działać. Postanowiliśmy więc, że będziemy modlić się przez wstawiennictwo błogosławionych Michała i Zbigniewa każdego 7 dnia miesiąca (dlatego że 7 czerwca jest ich wspomnienie liturgiczne) w intencji dzieci poczętych i o dar potomstwa. Czynimy to tego dnia na każdej Mszy Świętej.

Są już jakieś owoce tej modlitwy?

Muszę z radością powiedzieć, że docierają informacje o tym, że małżonkowie dziękują za potomstwo, którego nie mogli mieć, a przez wstawiennictwo błogosławionych je wymodlili. Mogę opowiedzieć o jednym zdarzeniu. W zeszłym roku byłem na kolędzie u małżeństwa z niemałym stażem, które wiele lat starało się o dziecko. Powiedziałem im wtedy: „Przyjdźcie jutro po Mszy Świętej, to dam wam obrazek z relikwiami II stopnia bł. Michała i bł. Zbigniewa. Módlcie się za ich wstawiennictwem”. W tym roku był u tych małżonków na kolędzie ksiądz wikary, a oni opowiedzieli mu historię sprzed roku. Żona powiedziała wówczas tymi czy podobnymi słowami: „Proszę księdza, niedługo będę rodzić. Mamy dziecko!”. Opowiedziałem tę historię na comiesięcznym spotkaniu Żywego Różańca, by zachęcić do modlitwy i apostołowania w takich sytuacjach. Jedna z pań powiedziała wobec wszystkich: „Ksiądz proboszcz mówi o moim synu i mojej synowej”. I dodała, że gdy synowa pojechała na pierwszą wizytę do lekarza, pod opieką którego była wiele lat, to on powiedział do niej: „Święty przeszedł przez Lubawę”. Gdy zapytała, co ma na myśli, on odrzekł, że jest już drugą kobietą z Lubawy, która nie mogła mieć dzieci przez wiele lat, a teraz też jest w stanie błogosławionym.

Czy to dziecko się urodziło?

Tak, urodziła się im córeczka. 7 lutego celebrowana była w kaplicy św. Franciszka Msza Święta dziękczynna za ten cud narodzin. Wierzymy, że została ona wymodlona dzięki wstawiennictwu błogosławionych Męczenników z Pariacoto.

Wspominał Ksiądz Proboszcz o pragnieniu założenia w parafii Franciszkańskiego Zakonu Świeckich. Czy udało się powołać go do życia?

Pomagał nam w tym Trzeci Zakon św. Franciszka z Grudziądza. Poprosiliśmy przełożonego tamtego zakonu o pomoc. Pod kierunkiem br. Michała Rynkowskiego, który jest obecnie przełożonym regionu gdańskiego Franciszkańskiego Zakonu Świeckich, rozpoczęła się formacja. Był postulat, nowicjat i w 2019 r. w pierwszą niedzielę października składaliśmy profesję zakonną – większość osób śluby wieczyste i dwie osoby śluby czasowe. Mamy już 23 osoby w zakonie, w tym 9 małżeństw. Od października zeszłego roku jesteśmy już samodzielną wspólnotą.

Jakie wydarzenia franciszkańskie odbędą się w tym roku?

Jak co roku przed 4 października, czyli wspomnieniem św. Franciszka z Asyżu, będziemy odprawiać w kaplicy św. Franciszka nowennę, podczas której śpiewamy Godzinki ku czci św. Franciszka. Ważnym wydarzeniem, na które czekamy będą rekolekcje wielkopostne i poświęcenie nowej kaplicy w kościele ku czci św. Antoniego i błogosławionych Michała Tomaszka i Zbigniewa Strzałkowskiego (15 marca, godz. 10.30, podczas sumy). Ołtarz w tej kaplicy to tryptyk. W środku znajduje się figura św. Antoniego z Padwy, a na skrzydłach namalowane są wizerunki błogosławionych Męczenników z Pariacoto. Rekolekcje, które rozpoczynamy 15 marca, w III Niedzielę Wielkiego Postu, poprowadzi ks. bp. Edward Kawa, franciszkanin, biskup pomocniczy ze Lwowa. Od 2017 r. rekolekcje przygotowujące do Wielkanocy prowadzą franciszkanie, a teraz przybywa do nas biskup franciszkański. Ksiądz biskup przywiezie do naszej parafii relikwie kolejnego świętego franciszkańskiego – św. Antoniego z Padwy. Zapraszamy wszystkich parafian i osoby spoza parafii do uczestniczenia w tych wydarzeniach.

Czy Męczennicy z Pariacoto dokonali też jakiegoś cudu w życiu Księdza?

Często wzywam ich i świętych franciszkańskich, proszę o wstawiennictwo i opiekę. Widzę jak Pan Bóg prowadzi, daje łaski za ich wstawiennictwem. Wiele im zawierzam. Jestem przekonany, że ci błogosławieni i święci są pośród nas. Tak, każda łaska, którą daje Pan jest cudem.

Plan Rekolekcji Wielkopostnych 2020 Parafii pw. św. Jana Chrzciciela i św. Michała Archanioła w Lubawie:

Rekolekcje wygłosi ks. bp. Edward Kawa, franciszkanin, biskup pomocniczy archidiecezji Lwowskiej.

15 marca - niedziela

  • 8.00 – Msza Święta z nauką rekolekcyjną
  • 9.15 – Msza Święta z nauką rekolekcyjną (kościół filialny w Mortęgach)
  • 10.30 – Msza Święta z nauką rekolekcyjną (poświęcenie kaplicy ku czci św. Antoniego i błogosławionych Michała Tomaszka i Zbigniewa Strzałkowskiego)
  • 12.00 – Msza Święta z nauką rekolekcyjną
  • 17.00 – Msza Święta z nauką rekolekcyjną

16 -18 marca – poniedziałek, wtorek, środa

  • 7.00 – Msza Święta z nauką rekolekcyjną
  • 17.00 – Msza Święta z nauką rekolekcyjną
  • 18.00 – Msza Święta z nauką rekolekcyjną (kościół filialny w Mortęgach)
  • 19. 00 – Msza Święta z nauką rekolekcyjną  


Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij