Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Świętowanie bliżej żłóbka

24.12.2018 Staworowski Bronisław

Franciszkanie.pl | Redakcja portalu

Prawie każdy ma swoją receptę na radosne przeżycie świąt Bożego Narodzenia. Mają ją biedni i bogaci, wielcy i mali, domownicy i bezdomni, dorośli i dzieci. Pragniemy wspólnoty, stołu (pełnego), ciepła, życzliwości, choinki, prezentu, swojej gwiazdy na niebie. Ale nie dla wszystkich te proste pragnienia stają się osiągalne. Nawet Nowonarodzony Zbawiciel nie miał wszystkiego.

Przyjrzyjmy się bliżej rzeczywistości Betlejemskiej.

Odtrącenie. Zanim jeszcze Mesjasz przyszedł na świat, Bóg wielokrotnie był odrzucany przez stworzenie chełpiące się najwyższym stopniem rozwoju. Przez człowieka, który przecież jest Jego dzieckiem.

Brak życzliwości. Tak niewiele było potrzeba, aby najważniejszą Rodzinę, jaka pojawiła się w historii stworzenia, przyjąć pod dach. Jezus wkrótce zaliczy do swojej Rodziny wszystkich słuchających i wypełniających Jego Słowa.

Chłód. I w Ziemi Świętej bywają dotkliwe chłody. Zimno bywa w nieogrzewanych domach, a co dopiero w grotach, czy szałasach pasterskich. Trudno wyobrazić sobie gorszą porodówkę, niż ta, w której rodziła Maryja.

Brak stołu. Jak spożywano tam posiłek? Na pewno w warunkach dużo gorszych niż w niejednym ubogim domku. Jedzenie posiłku w stajni nie należy do extra przyjemności.

Ale było tam coś, co jest najcenniejsze dla człowieka – wspólnota. Bo właśnie wspólnotę-rodzinę przyszedł budować Zbawiciel.

Nie myślicie, że trochę głupio świętować w pełnej sytości to, co rodziło się w odrzuceniu, ubóstwie i chłodzie? Można temu zaradzić. Przybliżeniem do betlejemskiego żłóbka mogą być:

- zaproszenie lub odwiedzenie kogoś, kogo podniesiemy na duchu – czasem będzie to ktoś z najbliższej rodziny

- podzielenie się prezentami z tymi, którym sprawi to radość

- wyłączenie ogrzewania na wieczerzę wigilijną, aby odczuć chłód stajenki

- przekazanie nadmiaru żywności ubogim, zamiast wyrzucania jej do śmietnika

- wspomnienie i modlitwa za dzieci umierające z głodu i ginące w wyniku wojen i kataklizmów

- spojrzenie na siebie z miłością

- …

i w tym wszystkim mieć doskonałą radość ;-)



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij