Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Szum, Uderzenie, Ogień.

04.06.2022 Andrzej Prugar

Uroczystość Zesłania Ducha Świętego: (Dz 2,1-11; Ps 104,1.24.29-31.34; Rz 8, 8-17; J 14, 15-16. 23b-26)

 

Duch Święty działa delikatnie, ale i z ogromną mocą, prowadząc wierzącego do dogłębnej przemiany. Dogłębnej, nie kosmetycznej.

Zdaje się, że coraz większym powodzeniem cieszą się różnego rodzaju kosmetyki. Lubimy się nieco upiększyć i na pewno to jest dobre, byle nie stało się to celem samym w sobie, nie było poprawianiem Pana Boga i natury - co się niestety również  zdarza.

Od czego jednak pochodzi wyraz „kosmetyka”, „kosmetyczny”? Dla wielkiego filozofa Platona „kosmetike” było określeniem sztuki upiększania. Źródłem tego wyrazu i przytoczonych wyżej jest etymon: „kosmos”, który z kolei wskazuje na coś poukładanego, harmonijnego, ostatecznie na coś, co jest piękne, bo jest darem Stwórcy. W Biblii jeszcze wyraźniej widzimy ten wyraz w relacji do wyrazu „chaos”. Bóg przez swojego Ducha z chaosu wyprowadza kosmos (Rdz 1,1nn; J 1,10).

Św. Paweł mówi o celu, do którego prowadzi nas Duch:wszyscy ci, których prowadzi Duch Boży, są synami Bożymi… i dziedzicami: dziedzicami Boga, a współdziedzicami Chrystusa” (Rz 8,14.17).

Stawać się synem w Synu, dziedzicem w Dziedzicu to zawrotna perspektywa, ale możliwa, ponieważ jest to dzieło Ducha, o którego Jezus prosi Ojca (por. J 14, 15-16. 23b-26).

Dogłębna przemiana nie dzieje się automatycznie, ale zgodnie z naszą wiarą, na drodze nawrócenia i pokuty. Dzieje Apostolskie opisując zesłanie Ducha Świętego używają określeń: „szum”, „uderzenie wichru”, „ogień” (por. Dz 2,2-3). Są to jakby słowa-okna, które otwierają na opis działania Osoby Ducha Świętego w Piśmie Świętym.

„Szum” jako echo nieba może być delikatny, mało słyszalny, jak brzmienie ciszy w Raju (Rdz 3,8), czy powiew, który po wielkiej duchowej i naturalnej burzy, odrodził proroka Eliasza (1 Krl 19,12). Prorok był gotowy ruszyć w drogę z misją od Boga, bo został wypełniony siłą Ducha z nieba. Stał się jak ogień, a słowa jego płonęły jak pochodnia. Tak został ostateczny zapisany w historii zbawienia (Syr 8,1). Eliasz był pełen niepokoju, goryczy, zniechęcenia. Odrodził go jednak dogłębnie delikatny powiew w samotności, w której przyjął prawdę o sobie i wszedł w dialog z Bogiem.

Św Paweł zaś był pełen spokoju, ufności, choć był w więzieniu, modlił się w ciszy nocy. Bóg zaś, gwałtownym trzęsieniem ziemi, odpowiedział ma modlitwę apostoła, więzienie zostało otwarte na oścież i przywrócona została wolność nie tylko Pawłowi (Dz 16,25-34).

Kiedy zapalamy zwykłą zapałkę, najpierw jest lekki szum, potem trzask startych powierzchni i pojawia się ogień. Ogień to jeden z symboli Ducha Świętego. Św. Jan porwany do nieba widzi tron Boga, widzi Zasiadającego na Tronie, widzi również Baranka, ale i Siedem Ognistych Lamp przy tronie Boga (Ap 4,5). To znak Osoby Ducha Świętego. Czyż to nie z tych Lamp pochodzą ogniste języki, które spoczęły na każdym oczekującym na modlitwie w Wieczerniku i na każdym z uczniów Jezusa w ciągu historii świata? Na wszystkich którzy szczerze wołają: Veni Creator Spiritus!

Droga ucznia Jezusa ma różne etapy, ale nie kończy się tylko na zwykłym muśnięciu Ewangelii, chwilową fascynacja emocjonalną. Ona kończy się przemianą, która nie ma końca, trwa, aż do czasu i miejsca, kiedy ogień z nieba przeniknie do samych głębin duszy i stanie się naszym Przewodnikiem. Duch, z każdego miejsca, może i chce poprowadzić nas krok głębiej.     

Kto uwierzył, przechodzi całą drogę z Jezusem i oczekuje na obietnice Ojca. Dzisiaj wierzący cieszy się o wiele głębiej z uroczystości zesłania Ducha Świętego niż z obecności w salonie kosmetycznym, czy na siłowni, czy gdziekolwiek. Wszystko, co miało się stać dla odnowienia człowieka i świata jest faktem. Kto przyjmuje szum, uderzenie, ogień paschalny - pięknieje on sam i wszystko wokół niego. Człowiek przechodzi z chaosu do kosmosu, z bałaganu do porządku, z brzydoty do piękna, z życia według ciała do życia według Ducha. Z egoizmu do ofiarnej miłości. A kto nie przyjmuje Ducha, bo nie czeka na Niego, nie pragnie Jego daru, który wyprosił Jezus przed Ojcem? Pewnie - jak wszyscy - nie przestanie się upiększać (choćby rano przed lustrem). Ale czy to będzie również kosmicznie Boży wygląd, maryjny, prorocki, apostolski?

Andrzej Prugar OFMConv

fot.: fr.ap, Wielka Fala, z ogrodu franciszkańskiego w Krakowie



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij