Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

„Tak przylgnąć do Chrystusa, aby było Go widać na naszych dłoniach, nogach i sercu”

18.09.2022 Jan Maria Szewek

17 września, w święto stygmatów św. Franciszka z Asyżu w Sanktuarium Męki Pańskiej i Matki Bożej w Kalwarii Pacławskiej pięciu młodych franciszkanów (trzech z Polski i dwóch z Ukrainy) złożyło pierwsze śluby zakonne. Zobowiązali się żyć przez rok w posłuszeństwie, bez własności i w czystości.

Wikariusz i sekretarz Kustodii Świętego Krzyża na Ukrainie o. Stanisław Pękala w okolicznościowym kazaniu nawiązał do wydarzenia sprzed blisko 800 lat, które miało miejsce na górze La Verna, i pytał siebie i zgromadzonych: „Co widać na moim ciele? (…). Co widać na mojej twarzy? (…). Co widać na moim sercu?”. I życzył, aby za przykładem Biedaczyny z Asyżu tak przylgnąć do Chrystusa, tak się do Niego upodobnić, aby „było Go widać na naszych dłoniach, nogach i sercu”.

Braciom, którzy po ukończeniu rocznego postulatu i rocznego nowicjatu, złożyli pierwszą profesję zakonną przypomniał, że zakon nie zniewala, że zakon to wspólnota ludzi wolnych, dlatego każdy z nich decyduje, jakim jest zakonnikiem i że powinien brać odpowiedzialność za swoje decyzje.

„Brać swój krzyż i naśladować św. Franciszka, a nie kolegę, znajomego, modę. Mówić trudne rzeczy, ale prawdziwe, nawet, jeśli się to komuś może nie spodobać (…). Warto brać przykład z Jana Chrzciciela, którego Herod lubił słuchać, a on nie wahał się mu powiedzieć: ‘nie wolno ci mieć żony swego brata’” – przekonywał wyższy przełożony ze Lwowa.

Minister prowincjalny franciszkanów z Krakowa, o. Marian Gołąb, wyrażając wdzięczność braciom za wybór sposobu życia, jakiego dokonali, za to, że odkryli, do czego ich Bóg powołuje, życzył im, aby na końcu swoich dni usłyszeli od Chrystusa: „Sługo dobry i wierny, wejdź do radości Twego Pana”.

Dziękując rodzicom za ich synów, ojciec prowincjał powiedział, że przez dzisiejszy akt ich dzieci, oni również stają się częścią rodziny franciszkańskiej i że jest to niewątpliwie wyraz miłosierdzia Bożego, wyraz miłości Boga do nich. Wcześniej zapewnił ich wszystkich, że mszę św. sprawował za nich, w ich intencjach.

Br. Marcin Sarna w imieniu neoprofesów według kolejności chronologicznej dziękował za konkretne dobra Bogu, Matce Bożej, rodzinom, ministrowi prowincjalnemu, kustoszowi i wikariuszowi kustodii ukraińskiej, braciom wychowawcom z postulatu i nowicjatu, wspólnocie kalwaryjskiej i tym wszystkim, którzy w ich życiu zostawili jakikolwiek ślad.

„A to wszystko, co przed nami i tych wszystkich, którzy czekają na nas na tych naszych osiach czasu zamykamy w miłości, która wszystko przetrzyma i nigdy nie ustaje, która nigdy się nie skończy” – zapewnił obecnych w bazylice i przed monitorami.

Bezpośrednio po liturgii wierni wysłuchali upominku muzycznego specjalnie skomponowanego na ten dzień i z myślą o wszystkich, którym tak wiele bracia neoprofesi zawdzięczają, którzy z nimi byli, są i będą.

1 października bracia rozpoczną studia filozoficzno-teologiczne w Krakowie.

jms



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij