Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Tomasz z Celano - przesłanie i obraz świętego Franciszka

14.07.2015

Tomasz z Celano – Żywot pierwszy świętego Franciszka

Przesłanie i obraz świętego

Pierwszy życiorys św. Franciszka jest dokumentem bardzo istotnym, gdyż ukształtował określony rodzaj opisu, zarówno w konsekwencji postrzegania, jak i głównego bohatera oraz założonego przez niego Zakonu. Właśnie to jest znamienne, że gdy inne biografie mówią o braterstwie, które przekształciło się sukcesywnie w instytucję zakonną, z całą strukturą i hierarchią w służbie Kościoła XIII wieku, Tomasz od początku ukierunkowuje nową wspólnotę na tory zorganizowanej grupy braci. I chyba nie myli się, co potwierdzają słowa samego Franciszka, który w Testamencie wyznaje: „I po tym, gdy Pan dał mi braci, nikt mi nie wskazywał, co winienem robić, lecz sam Najwyższy objawił mi, że powinienem żyć według formy świętej Ewangelii. I ja kazałem to spisać w kilku zaledwie słowach i prosto, i Ojciec święty potwierdził mi.” (T 14-16)

Hagiograf od samego początku historii powołania i nawrócenia Franciszka ukazuje jego wolę założenia nowej formy życia zakonnego i opisuje szeroko tę tematykę; wystarczy wspomnieć tutaj tylko kilka wybranych fragmentów: 1Cel 32-33; 38; 44; 74; 88. Tomasz z Celano jest jednak daleki od idealizowania czy bezproblemowego przedstawiania życia pierwszych braci, choć czyni to z perspektywy prawie 20 lat istnienia Zakonu, po pierwszym zatwierdzeniu ustnym przez papieża Innocentego III w 1209 roku, i choć pisze oficjalną legendę świętego na polecenie Grzegorza IX. Wizja biografa, pomimo podzielania przez niego horyzontu papiestwa, nie jest jednostronna i wyłączna, pozwalając na różnorodne interpretacje czy otwierając możliwości dla kolejnych opisów.

Franciszek ukazany na kartach pierwszej biografii jest prawie zawsze głosicielem pokoju, zapalonym kaznodzieją, od momentu wysłuchania Ewangelii w Porcjunkuli: „Ale pewnego dnia w tymże kościele czytano Ewangelię o tym, jak Pan rozesłał swoich uczniów na przepowiadanie. Święty Boży, obecny tam, po ukończeniu obrzędów mszy świętej, pokornie poprosił kapła­na o wyłożenie mu tej Ewangelii, chcąc lepiej zrozumieć jej znaczenie. On opowiedział mu wszystko po porządku. Święty Franciszek usły­szawszy, że uczniowie Chrystusa nie powinni posiadać ani złota ani srebra czy pieniędzy, ani trzosu, ani torby, ani chleba, nie nosić laski w drodze, nie mieć obuwia, nie mieć dwu sukien, ale przepowiadać królestwo Boże i pokutę, natychmiast w duchu Bo­żym rozradowany wykrzyknął: „To jest, czego chcę, to jest, czego szu­kam, to całym sercem pragnę czynić.” (1Cel 22) Ale jest błędem redukcja obrazu świętego z Asyżu do tej jedynej wizji.

Tomasz posługuje się, jak stwierdza F. Accrocca, „otwartym modelem”, który pozwala na przyjęcie bogatego wachlarza doświadczeń protagonisty bez ich wykluczenia czy ideowego przemilczenia. Obok aktywności duszpasterskiej, Franciszek przeżywa tęsknotę do życia eremickiego i samotnego. Biograf przekazuje napięcie i dramat wewnętrzny pomiędzy wolą głoszenia pokuty dla zbawienia braci, a chęcią bycia uwolnionym od jakiegokolwiek związku z Zakonem, by móc przebywać w kontemplatywnym kontakcie i dialogu z Panem.

Wszystko to znajdziemy na kartach pierwszego życiorysu:

            „Mąż Boży Franciszek nie szukał swego, ale zważał głównie na to, co sprzyja zbawieniu innych, a ponad wszystko pragnął umrzeć i być z Chrystusem (Flp 1,23). Oprócz tego jego największym stara­niem było pozostać wolnym od wszystkiego, co jest na świecie, iżby nawet na jedną godzinę nie zburzyło mu pogody ducha coś, co uważał za proch i pył. Na wszystkie rozproszenia od zewnątrz okazywał się niewrażliwy i dlatego z całych sił powściągał zmysły zewnętrzne oraz trzymał na wodzy poruszenia ducha, przebywając z samym tylko Bo­giem. Zagnieżdżał się w zagłębieniach skały, a w rozpadlinie przepa­ści jego zamieszkanie. Z prawdziwie szczęsnej pobożności pogrążał się w niebiańskich sferach, a pełen wyniszczenia cały zagłębiał się długo w ranach Zbawiciela. Dlatego często wybierał miejsca samot­ne, aby całkowicie móc kierować ducha do Boga, wszakże kiedy uwa­żał jakiś czas za sposobny, nie ociągał się, ale załatwiał sprawy oraz chętnie poświęcał siły zbawieniu bliźnich.” (1Cel 71)

            „Pewnego czasu błogosławiony i czcigodny ojciec Franciszek pozostawił świeckie rzesze, które codziennie bardzo pobożnie zbiega­ły się, by go słuchać i widzieć, i udał się na miejsce spokojne i samot­ne. Chciał tam obcować z Bogiem i oczyścić się z pyłu, jaki by przy­warł doń na skutek przebywania z ludźmi. Miał zwyczaj, że powie­rzony sobie czas dzielił, by zasłużyć na łaskę. Według tego, jak uwa­żał za stosowne, inny czas poświęcał na rzecz bliźnich, a inny trawił na kontemplacji w świętym odosobnieniu.” (1Cel 91)

Tomasz z Celano jest całkowicie świadomy nowości, którą prezentował Franciszek i jego Zakon. Dlatego, jak proponuje to Accrocca, jest on ukazywany jako nowy człowiek na kanwie modelu biblijnego św. Pawła Apostoła. Tak jak on, znosił wszelkie trudności dla wybranych przez Boga, był rycerzem Pana „idąc za ży­ciem i śladami Apostołów” (1Cel 88), odnawiając świat głoszeniem kazań. Jest nowym człowiekiem, do którego przybywali wszyscy, by doświadczyć tej nowości: „Biegli mężczyź­ni, biegły i kobiety, śpieszyli księża i przybywali zakonnicy, ażeby wi­dzieć i słyszeć świętego Bożego, który wszystkim wydawał się czło­wiekiem z innego świata.” (1Cel 36) Stał się on zapowiedzią i jednocześnie realizacją Bożego planu odnowy świata: „Zapewne cieszy on już cały świat, lecząc go nową radością i wszyst­kim pomaga do prawdziwego zbawienia. Opromienia świat jasnym światłem cudów, a blaskiem prawdziwej gwiazdy oświetla cały okrąg ziemi. Niegdyś świat żałował, że stracił jego obecność, zobaczył, że z jego zachodem zapadła otchłań ciemności. Ale oto, po wejściu no­wego światła, jak w blasku południa oświetlony błyszczącymi promie­niami, czuje, że pozbył się wszelkiej ciemności.” (1Cel 119)

Taka multipolaryzacja jest zapowiedziana już na początku drugiej części biografii: „W poprzednim traktacie, który za łaską Zbawiciela odpowied­nio zakończyliśmy, opisaliśmy na sposób opowiadania życie i czyny świętego ojca, Franciszka, aż do osiemnastego roku jego nawrócenia. Resztę zaś jego czynów, począwszy od przedostatniego roku jego ży­cia, uwzględnimy pokrótce w tym dziełku, tak jak to najlepiej będzie­my umieli zrobić. Na razie chcemy podać to, co najbardziej konieczne, aby ci, którzy zapragną powiedzieć coś więcej, zawsze mieli możność to uczynić.” (1Cel 88) Tutaj, w opisie ostatnich dwóch lat życia świętego, łatwiej możemy dostrzec hagiograficzny model, nie statyczny i zamknięty, ale otwarty i dynamiczny. W ten sposób Tomasz z Celano może ukazywać trudności i sprzeczności, utrzymywać wielopłaszczyznowość opisu i przekazu sylwetki Franciszka, być nie tylko hagiografem na polecenie kurii rzymskiej, ale także wiernym świadkiem i autorem, choćby tylko fragmentarycznym, historii świętego z Asyżu.

Pozostaje wiele pytań, ale jedno z nich jest szczególnie ważne – jaka była intencja i cel napisania tej biografii? Tomasz odpowiada na nie w Prologu, ale także w innych miejscach swojego dzieła: „Ze zbożną czcią zamierzam po porządku opowiedzieć cnotę i życie świętego ojca naszego Franciszka, zawsze prawdę mając za przewod­niczkę i nauczycielkę; ponieważ niczyja pamięć nie zachowuje w pełni wszystkiego, co on czynił i czego nauczał, dlatego przynajmniej to, co słyszałem z jego własnych ust, lub czego dowiedziałem się od wiary­godnych świadków, wprawdzie nieudolnie, wszakże tak jak mogłem, starałem się wyłożyć…” (Prolog 1) oraz, dodając wewnątrz biografii, “...wzniosłość życia i najbardziej istotną postać jego postępowania...” (1Cel 70). Natomiast celem dzieła jest prezentacja życia Franciszka jako przykładu dla innych, dla osób “...każdego stanu, każdej płci, każdego wieku...” (1Cel 90), oraz “...dla rozbudzenia i pomnożenia pobożności u współczesnych, oraz wzmocnienia wiary u przyszłych...” Informuje on również o adresatach, którymi nie byli jedynie współbracia z Zakonu, ale wierni Kościoła, gdyż biografia przekraczała ramy Zakonu i kierowała się do ludu Bożego opisując nowego świętego i proponując figurę Franciszka jako orędownika u Boga.

Emil Kumka OFMConv

Korekta: mgr polonistyki Justyna Kotys-Jeleńska

foto: Nicolo di Segna, XIV w.

zobacz również prezentację życiorysu Tomasza z Celano autorstwa o. Emila Kumki

zobacz cykl artykułów o. Emila o hagiografii średniowiecznej i kwestii franciszkańskiej



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij