Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Trzy chleby

28.07.2019 Andrzej Prugar

Jezus w przypowieści, obrazującej wytrwałą modlitwę, mówi o człowieku, który przychodzi do swego przyjaciela o północy i prosi o trzy chleby (Łk 11,5). Czy nie jest to obraz chleba codziennego, potrzebnego dla ciała, chleba przyjaźni z Bogiem i chleba eucharystycznego, przez który jesteśmy jedno z Panem? 

Po pierwsze jest nam potrzebny chleb powszedni. W  modlitwie, którą wypowiada Jezus jako wzór dobrej modlitwy, umieszcza słowa prośby o chleb powszedni (Łk 11,3). Nie powinno go nikomu brakować, a brakuje i to bardzo wielu ludziom. Choć ten chleb jest podstawą naszej egzystencji, aby był dla wszystkich, aby był dobrze rozdzielony przez ludzi, sami ludzie muszą zyskać nowe spojrzenie na siebie, na swoje potrzeby, na bliźnich. Dlatego potrzebny jest nam chleb przyjaźni z Bogiem, z Ojcem. 

Modląc się uczymy się modlić. Modlitwa - przyjaźń z Bogiem, to chleb jak najbardziej codzienny. Proszącego, szukającego i pukającego do Serca Ojca, coraz bardziej może prowadzić Duch Święty, którego przede wszystkim Ojciec chce dać tym, którzy się modlą (Łk 11,13). Chleb przyjaźni, to chleb przymierza, dialogu z samym Bogiem, chleb woli Bożej. To Abraham, który w imię przyjaźni z Bogiem ma odwagę prosić Boga o uratowanie Sodomy wobec ogłoszenia zagłady miasta za ciężkie grzechy. Jakże wiele mówi nam szczera rozmowa Abrahama z Bogiem. Gdyby znalazło się dziesięciu przyjaciół Boga, tych, dla których rozmowa z Bogiem, przyjaźń z Nim była ważna, Sodoma byłaby ocalona (Rdz 18, 20-32). Brak przyjaźni z Bogiem, a tym bardziej świadoma nieprzyjaźń z Bogiem prowadzi ku zagładzie. 

Po trzecie jest nam potrzebny Chrystus - Chleb z nieba - Eucharystia. Spożywanie Jego Ciała, to konsekwencja zanurzenia się w Jego życiu i śmierci przez Chrzest Święty. To gwarancja zmartwychwstania mocą Bożą (Kol 2,12). Kim jest człowiek, który będąc w przyjaźni z Bogiem, karmi się Ciałem Jezusa i staje do modlitwy? Wierzy, a może już wie, że Bóg wszystko może, że pragnie naszej wiernej i wytrwałej modlitwy jak modlitwy Jezusa na krzyżu - Jedynego Sprawiedliwego. Ten, który łączy się z Jezusem wierzy, że Bóg może uratować nawet Sodomę, nawrócić sodomitów, otworzyć serca i portfele bogatych, aby nakarmić biednych. Nigdy się nie poddaje, ale ufa. A jak nie wie jak się modlić, modlitwę otrzymuję… 

W 1935 roku pewne miejsce (miasto) miało zniknąć z powierzchni ziemi. Św. Faustyna miała taką oto wizję: „Wieczorem, kiedy byłam w swojej celi, ujrzałam Anioła, wykonawcę gniewu Bożego. Był w szacie jasnej z promiennym obliczem, obłok pod jego stopami, z obłoku wychodziły pioruny i błyskawice do rąk jego, a z ręki jego wychodziły i dopiero dotykały ziemi. Kiedy ujrzałam ten znak gniewu Bożego, który miał dotknąć ziemię, a szczególnie pewne miejsce, którego wymienić nie mogę dla słusznych przyczyn, zaczęłam prosić Anioła, aby się wstrzymał chwil kilka, a świat będzie czynił pokutę. Jednak niczym prośba moja była wobec gniewu Bożego. W tej chwili ujrzałam Trójcę Przenajświętszą. Wielkość Majestatu Jego przeniknęła mnie do głębi i nie śmiałam powtórzyć błagania mojego. W tej samej chwili uczułam w duszy swojej moc łaski Jezusa, która mieszka w duszy mojej; kiedy mi przyszła świadomość tej łaski, w tej samej chwili zostałam porwana przed Stolicę Bożą. O, jak wielki jest Pan i Bóg nasz i niepojęta jest świętość Jego. Nie będę się kusić opisywać tej wielkości, bo niedługo ujrzymy Go wszyscy jakim jest. Zaczęłam błagać Boga za światem słowami wewnętrznie słyszanymi. Kiedy się tak modliłam, ujrzałam bezsilność Anioła i nie mógł wypełnić sprawiedliwej kary, która się słusznie należała za grzechy. Z taką mocą wewnętrzną jeszcze się nigdy nie modliłam. Słowa, którymi błagałam Boga są następujące: Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa za grzechy nasze i świata całego; dla Jego bolesnej Męki miej Miłosierdzie dla nas" (Dzienniczek, 474-475). Taki był pierwszy krok objawienia Koronki do Bożego Milosierdzia. 

Andrzej Prugar OFMConv

fot.: fr.ap, strona tytułowa Mszału Rzymskiego 

 

 



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij