Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Ty jesteś nadzieją naszą…

10.01.2019 kg .

Posłaniec św. Antoniego | Redakcja dwumiesięcznika franciszkańskiego

„Ty jesteś nadzieją naszą” napisał dwukrotnie św. Franciszek w Uwielbieniu Boga najwyższego. Przeniósł też na poziom relacji z Panem, zdanie często kierowane do drugiej osoby: pokładam w Tobie nadzieję – pisze o. Emil Kumka OFMConv. Zapraszamy do lektury.

Nadzieja jest „środkową” cnotą teologalną, stanowiącą połączenie wiary i miłości. Święty z Asyżu nie pozostawił po sobie teoretycznego wykładu na temat nadziei, ale szkoła franciszkańska, ze św. Bonawenturą na czele, bardzo szeroko zajęła się tym zagadnieniem, przenosząc doświadczenie Założyciela na język teologii scholastycznej.

Wolność od egocentryzmu

Franciszek był praktykiem i żył nadzieją nie tylko ukierunkowaną ku przyszłości, ku wymiarowi Boga po ziemskim pielgrzymowaniu, ale skonkretyzował tę cnotę w codziennym ufnym kontakcie z całym stworzeniem. Nie było to więc jedynie wychylenie poza rzeczywistość ziemską, ale nade wszystko, było sposobem uwarunkowania relacji jemu teraźniejszej. W pojęciu Asyżanina nadzieja jest siłą wspomagającą harmonię i spójność osoby w myśleniu, zachowaniu i działaniu. Tak więc uzasadnia w sposób integralny wizję życia, gdzie jego dwa etapy – ziemski i niebiański – są ontologicznie powiązane i ukierunkowane.

Nosimy nadzieję na lepszą przyszłość, ona nas motywuje do wysiłku by ją realizować i osiągać, ale czasami umyka nam jedność i jednorodność kroczenia w stronę wieczności. Wydaje się, że nadzieja wyłącznie związana z bytem na ziemi jest inna od tej, mającej swoją realizację w rzeczywistości Boga. To błąd i dlatego rodzą się dramaty rozpaczy i upadku w postrzeganie życia bez nadziei, w szarości stłamszenia. Święty z Asyżu uczy innego podejścia i przeżywania teraźniejszości. Nadzieja we Franciszkowym rozumieniu wymaga bycia wolnym od egocentrycznego patrzenia, a więc ubogim ewangelicznie i niewinnego, dziecięcego spojrzenia, które rozświetla ufność.

Człowiek nadziei

W Uwielbieniu Boga najwyższego, gdy po raz pierwszy zwraca się do Boga jako nadziei, werset jest poprzedzony słowami: „Ty jesteś radością”, a po nim następuje stwierdzenie: „Ty jesteś sprawiedliwością”. Samo wezwanie jest uzupełnione właśnie wyrazem radości, gdyż brzmi w całości: „Ty jesteś nadzieją naszą i weselem”. Umieszczenie w kontekście radości i sprawiedliwości wyraża ufność w dary i obietnice Boże, ale równie mocno w dar drugiej osoby, widzianej jako możliwość dla miłości bezinteresownej i ofiarnej. W drugim przypadku znajdujemy taki porządek: „Ty jesteś nadzieją naszą, Ty jesteś wiarą naszą, Ty jesteś miłością naszą”, gdzie cnota nadziei wyprzedza wiarę i miłość, stając się podstawą dążenia do integralności antropologicznej i transcendentalnej człowieka. Franciszek pragnie przekazać przeogromny optymizm wypływający z odkrycia braterstwa i dobra wspólnego, które nie ogranicza się jedynie do czynów czy sprawiedliwej dystrybucji dóbr, ale wyznacza uniwersalny cel dla całej rodziny ludzkiej. Człowiek nadziei we Franciszkowym rozumieniu nigdy nie zawiedzie ufności w nim pokładanej, gdyż byłaby to zdrada nie tylko wartości ludzkiej, ale również tej Bożej, wyrażonej w realności świata oddanego w ręce stworzenia.

Boży impuls

Biografowie pisząc o Świętym stwierdzali, że „wszystkim wydawał się człowiekiem z innego świata”, ukierunkowanym z pokorą ku przyszłości: „Nie sądził, że już osiągnął cel, ale niestrudzenie trwał w świętym nastawieniu na nowe i zawsze chciał zaczynać od początku”.

Św. Bonawentura pisząc o nadziei wskazał na nią, jako na „kotwicę wszystkich cnót”, i ukształtował całą swoją interpretację filozoficzno-teologiczną rzeczywistości i przyszłości, otrzymanej w darze od Boga, w jej perspektywie. Duns Szkot, kolejny wybitny doktor franciszkański, postrzegał nadzieję jako impuls pozostawiony przez Boga w człowieku, który pobudza stworzenie do dążenia w stronę nieskończonego dobra. Tak więc homo viator, pielgrzym w stronę Boga, wraz z innymi, we wspólnocie wszystkich bytów, ma w nadziei fundament zaufania i siłę podążania za tym, co zaspokoi jego pragnienie szczęścia. 

J. A. Merino pisząc o znaczeniu i oddziaływaniu nadziei w ujęciu franciszkańskim, tak stwierdza: „Jeśli wiara jest tą cnotą, która wprowadza człowieka na drogę do ziemi obiecanej, to nadzieja jest tą, która umacnia go w drodze, tak często nie pozbawionej swej dramaturgii. Nadzieja jest drugim obliczem miłości. Tylko ten, kto posiada prawdziwą nadzieję, może świętować, ponieważ jego życie wewnętrzne przemieniło się w historię posiadającą swój sens. Ci, którzy w sposób autentyczny przeżyli i kontynuują życie w wymiarze radości i nadziei wyrażonej przez autora Pieśni słonecznej, wnoszą w nasze czasy kulturę nadziei, która ma być pomocą dla pozbawionego jej człowieka”.

Święty z Asyżu uczy cały czas bycia człowiekiem integralnym i pozostającym w harmonii z rzeczywistością teraźniejszości oraz z przyszłością królestwa niebieskiego. Nie ma dwóch nadziei w jego pojęciu – jest tylko ta jedna, która wraża ufność złożoną w ręce bliźniego, brata i siostry, i w ręce Boga, który nie zawodzi. Dlatego mógł z wolnością i pokorą wyśpiewać przepiękne słowa: „Ty jesteś nadzieją naszą i weselem”.

o. Emil Kumka OFMConv

Artykuł ukazał się na łamach pisma franciszkańskiego „Posłaniec św. Antoniego z Padwy” nr 5/2018.



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij