Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Ulicą Świętego Krzyża na Plac Świętego Ducha

08.06.2019 Andrzej Prugar

Idąc ulicą Świętego Krzyża w Krakowie, możemy odkryć, że prowadzi ona do Placu Świętego Ducha, na którym stoi również jeden z najstarszych kościołów Krakowa (XII/XIII w.), pod wezwaniem Krzyża Świętego. Przez wiele wieków na placu był szpital prowadzony przez Zakon Ducha Świętego (Ordo Fratrum Canonicorum Regularium Sancti Spiritus de Saxia). Aktualnie oprócz kościoła najważniejszym budynkiem w tym miejscu jest teatr imieniem Juliusza Słowackiego. Symboliczna droga, do symbolicznego placu i znaku wielości charyzmatów na przestrzeni wieków. Połączenie tego, co ziemskie i ludzkie z boskim.

Duch Święty. Osoba i Dar drogi paschalnej Jezusa. Bez Jego pomocy nie odkryjemy nowego spojrzenia na życie, na każdy nasz krok, na dary, talenty, charyzmaty, które mamy. Nie uzyskamy spojrzenia przenikającego poza śmierć, na początek i koniec. Nie znajdziemy klucza dla naszej twórczości, która ukazuje piękno, dobro i prawdę odsyłając do Źródła. 

„Wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym” (Dz 2,4). Wszyscy w Wieczerniku, wszyscy, którzy oczekiwali, bo uwierzyli słowom Jezusa, wszyscy tam zgromadzeni, mężczyźni, kobiety wraz z Maryją, Matką Jezusa. „Wszyscy” dotyczy również nas, którzy przyjęliśmy Chrzest Święty, Sakrament Bierzmowania i z wiarą przyjmujemy Komunię Świętą - zjednoczenie w Panem w Eucharystii. 

Jeśli miłujemy Chrystusa, to czymś naturalnym jest przyjmowanie Jego Słów oraz Komunii Świętej. Kto kocha, ten słucha i jest posłuszny. A tu nie chodzi jakieś słowa, jakieś słuchanie, jakiegoś człowieka. Każde Słowo Jezusa jest przykazaniem, jest wskazaniem kroku na drodze do życia. Jezus wiedział i wie gdzie nas prowadzi słowem i życiem. Dlatego przestrzega nas:

„Kto nie miłuje Mnie, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca. To wam powiedziałem, przebywając wśród was. A Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem” (J 14,24-26).

Jeśli potrzeba nam Ducha Pańskiego, to przede wszystkim dla mocnego przypomnienia! Kim jest Jezus, a kim my sami! Zapomnieliśmy, zapominamy! Droga ku Bogu i służeniu innym swoimi charyzmami stała się drugorzędną, mniej ważna, albo w ogóle nieważna w obliczu własnego spełnienia według własnych, egoistycznym pomysłów. Zeszliśmy z drogi krzyża, z drogi paschalnej i to nas nie prowadzi do łączności z Bogiem i z sobą nawzajem w Duchu Jezusa.

Św. Paweł nazywa taką postawę „życiem według ciała” (Rz 8, 8). Nie możemy się wtedy podobać Bogu, ponieważ ten, który nie ma „Ducha Chrystusowego, ten do Niego nie należy” (Rz 8, 9b). Nie należymy wtedy do Chrystusa, ponieważ żyjemy właśnie tylko według ciała. W innym ze swoich listów, do Galatow, apostoł mówi: „Jest zaś rzeczą wiadomą, jakie uczynki rodzą się z ciała: nierząd, nieczystość, wyuzdanie, uprawianie bałwochwalstwa, czary, nienawiść, spór, zawiść, wzburzenie, niewłaściwa pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, zazdrość, pijaństwo, hulanki i tym podobne. Co do nich zapowiadam wam, jak to już zapowiedziałem: ci, którzy się takich rzeczy dopuszczają, królestwa Bożego nie odziedziczą (Gal 5,19-21). 

Tym, co łączy przejawy postępowanie człowieka według ciała to egoizm, pycha, niemal uwielbienie siebie, zdobywanie chwały dla siebie przez niszczenie innych, czasami otwarcie się i łączenie się nawet z demonami. Wszystko po to, aby jeszcze mocniej błyszczeć, aby bardziej panować, depcząc innych. Taki człowiek nie wejdzie do królestwa Bożego, nawet gdyby codziennie chodził ulicą Św. Krzyża na Plac Ducha Świętego.

Dlatego potrzeba nam Ducha Jezusa, który nam przypomina drogę Jezusa, drogę paschalną, drogę według Ducha i z pomocą Ducha Świętego. 

„Jeżeli zaś przy pomocy ducha uśmiercać będziecie popędy ciała, będziecie żyli. Albowiem wszyscy ci, których prowadzi Duch Boży, są synami Bożymi. Nie otrzymaliście przecież ducha niewoli, by się znowu pogrążyć w bojaźni, ale otrzymaliście ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać: Abba, Ojcze. Sam Duch wspiera swym świadectwem naszego ducha, że jesteśmy dziećmi Bożymi. Jeżeli zaś jesteśmy dziećmi, to i dziedzicami: dziedzicami Boga, a współdziedzicami Chrystusa, skoro wspólnie z Nim cierpimy, by też wspólnie mieć udział w chwale” (Rz 8, 14-17).

To jest codzienny wybór drogi krzyża w przestrzeń Ducha, Bożego dziedzictwa w Chrystusie.

 

Andrzej Prugar OFMConv

fot: fr.ap, Róże na Placu Świętego Ducha przed kościołem Świętego Krzyża, Kraków, czerwiec 2019 r



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij