Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Wakacje z Fioretti odc. 7

05.09.2017 . kg

Franciszkanie.pl | Redakcja portalu

Dla uczniów rok szkolny się już zaczął, ale że nam wiekiem bliżej do studentów, i to do tych najstarszych, studiujących latami, to wciąż jeszcze mamy wakacje i dlatego dziś kolejny odcinek naszej opowieści o Fioretti. Tym razem rozmowa z dwoma braćmi, grającymi w obecnym składzie – br. Sylwestrem Kurzyną i br. Wojciechem Bürgerem. Zapraszamy!

Czy muzyka jest Brata pasją?

SK: Zdecydowanie tak. Ale nie tylko ta, którą sami gramy :) Chyba można pokusić się o stwierdzenie, że muzyka to nie tylko pasja i zainteresowanie, to przestrzeń, która przybliża do Boga – szczególnie wtedy, kiedy jest wykonywana dobrze i w szczerości serca.

WB: W moim życiu muzyka też jest pasją, i to od wczesnych  lat.

Czego uczy mnie Fioretti?

SK: Oczywiście cztery lata w zespole dało mi niezły szlif umiejętności muzycznych. Ale Fioretti to nie tylko muzyka – to także ludzie, wspólnota. W zespole jestem od pierwszego roku, nie znając zbyt wielu braci, starsi członkowie zespołu wzięli mnie pod swoje skrzydła, powoli uczyli braterstwa, zasad jakie panują w seminarium. Praca w zespole uczy mnie pokory, umiejętności pójścia na kompromis. I chyba nade wszystko... to ciągła nauka coraz lepszej organizacji własnego czasu :)

WB: Służba w zespole Fioretti uczy mnie współpracować z braćmi, przekraczać samego siebie. Nieraz rezygnować z własnego zdania i czasu dla dobra braci i posługi w zespole.

Czas w zespole jest dla mnie…

SK: Nieoceniony. To czas zacieśniania przyjaźni, relacji braterskiej i to w różnych sytuacjach – na wspólnej modlitwie przed koncertem, na scenie, przy stole u dobrych ludzi, którzy zaprosili nas przy okazji koncertu. To czas poznawania nowych ludzi, zawiązywania nowych znajomości.

WB: Radością z przebywania z braćmi i możliwością ewangelizacji poprzez muzykę.

Największe wyzwanie?

SK: To chyba cały pierwszy rok w zespole. Mając na uwadze studia, modlitwę, pracę i obowiązki seminaryjne bardzo trudno było mi wygospodarować czas na własne ćwiczenia. A ćwiczyć trzeba było… materiał do opanowania był trudny (formy utworów, skomplikowane partie, i ciągle niewystarczająco rozciągnięte palce :)), tym bardziej, że nie jestem muzykiem :)

WB: Podporządkować się rockowemu stylowi muzyki. Do tej pory śpiewałem klasycznie, natomiast styl zespołu, jakim jest rock, zmusza mnie do nauki śpiewu by móc poruszać się w tym stylu. 

Ulubiona piosenka  (z repertuaru zespołu :))

SK: Niestety to nie są „Braciszkowie skrzydlaci” :) Bez dwóch zdań: „Pani Aniołów”!

WB: Moim ulubionym utworem jest „W domu Ojca” z nowej płyty „Mniejszy” naszego zespołu.

Czy Fioretti to rzeczywiście „ładne kwiatki”?

WB: Oczywiście,  że ładne kwiatki. Fioretti to zespół,  który się nie starzeje. Jesteśmy zespołem kleryckim więc i jego skład stanowią bracia uczący się w krakowskim seminarium Braci Mniejszych Konwentualnych. Taka rotacja pozwala rozwijać się zespołowi i sprawia, że jego skład się nie starzeje i zespół jest wiecznie młody.

Rozmawiała Mariola Wiertek



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij