Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Wielkanoc w Pampas Grande

24.04.2019 Misyjny Sekretariat

Peru Misje franciszkańskie | Sekretariat Misyjny

Tegoroczne śniadanie wielkanocne zjadłem po raz kolejny w Pampas Grande, gdzie przeżywałem Triduum Paschalne. - pisze br. Bogdan Pławecki. Było to piękne i pod wieloma względami trudne doświadczenie. Gościnność tych ludzi w zderzeniu z prostotą środków, którymi dysponują, daje do myślenia. Także sposób istnienia samego miasta kontrastów. 

Pampas Grande, to oaza cywilizacji pośrodku „niczego”, wśród dzikich gór najeżonych skałami, kaktusami, i innymi roślinami. Miasteczko to - założone przez osadników Hiszpańskich w 1857 r. -  jest nad podziw dobrze zorganizowane (przynajmniej centrum miasta). Z potęgi („grande” znaczy wielkie) staje się ono jednak z każdym rokiem coraz bardziej umierającym miastem-widmem. Obecnie jest tu więcej pustostanów niż zamieszkałych gospodarstw.Trudno więc uwierzyć, że kiedyś było to miasto powiatowe, odnosząc to do polskich jednostek administracyjnych. Nikt z Pampasinosnie potrafił mi powiedzieć, ile miasteczko liczy sobie mieszkańców... Prawdopodobnie dlatego, że wielu z nich prowadzi koczowniczy tryb życia, mieszkając w różnych miejscach w zależności od pory roku. Ja doliczyłem się około 10 dzieci, może siedmioro młodzieży i 30 dorosłych, ze zdecydowaną  przewagą ludzi starszych.

Ludzie żyją tu głównie z uprawy roli i hodowli zwierząt. Są mocno przywiązani do tradycji, obrzędów religijnych i życia wspólnotowego. 

Na każdy dzień Wielkiego Tygodnia rok wcześniej wybierają „mayordomo” czyli sponsora, który ma za zadanie zapewnić danego dnia obiad całej wspólnocie katolickiej. Musi on też zadbać o trunki dla niosących feretrony podczas procesji i - jeśli jest kapłan, zapewnić mu całodobowe wyżywienie. A procesje odbywają się w miasteczku codziennie, począwszy od Wielkiego Poniedziałku i trwają po kilka godzin. Procesja w Wielki Piątek to procesja nocna, z  przenośnym Grobem Pańskim (noszonym przez mężczyzn - grób waży ok. 200 kg) i figurą Matki Bożej (którą noszą kobiety). Ta procesja trwa przeważnie, aż do wielkosobotniego poranka. Tutejsi wierni mają również bardzo specyficzną wrażliwość estetyczną, co daje się dostrzec w dekoracjach i w ogólnym wyglądzie kościoła.

 

Smutno patrzeć na agonię miasta, któremu jeszcze nie tak dawno podlegały wszystkie okoliczne osady, wioski i miasteczka, w tym Pariacoto. Ale podobny los czeka (chyba już nieodwołalnie) inne miejscowości w wysokich Andach, ponieważ życie koncentruje się przede wszystkim na Wybrzeżu gdzie łatwiej jest produkować i konsumować różne dobra. Ludzi gór pociąga tam również wyższy standard edukacji dla dzieci, większa łatwość znalezienia pracy i inne udogodnienia, których pragną nawet za cenę utraty autonomii rolnika, posiadacza ziemi i zwierząt hodowlanych.

Ale... nie czas teraz na smutki! Chrystus zmartwychwstał i radość tego wydarzenia przekracza wszelkie ograniczenia, przykre w skutkach transformacje i ludzkie problemy. Niech ta radość udziela się całej ludzkości. Alleluja! 

br. Bogdan Pławecki

 


Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij