Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Wieszcz Narodu

28.11.2019 . kg

Kraków | Klasztor i Bazylika Franciszkanów pw. św. Franciszka z Asyżu

28 listopada 2019 r. przypada 112. rocznica śmierci Stanisława Wyspiańskiego, wybitego twórcy i wizjonera. W rozmowie z Mariolą Wiertek o słynnym artyście opowiada Magdalena Laskowska, kustosz dwóch wystaw poświęconych jego twórczości, prezentowanych w krakowskim Muzeum Narodowym.

Stanisław Wyspiański to artysta bardzo bliski krakowskim franciszkanom. Wnętrze Bazyliki św. Franciszka z Asyżu zdobią jego polichromie, zaś rozświetlają zaprojektowane przez niego witraże. Dzięki talentowi artysty świątynia zachwyca krakowian i gromadzi rzesze turystów, którzy kontemplują niezwykły wizerunek Boga Ojca, stwarzającego świat gestem lewej ręki.

Stanisława Wyspiańskiego często nazywa się czwartym polskim wieszczem. Czy Pani zdaniem zasłużył na to miano?

„Wieszczem Narodu” nazywano Wyspiańskiego już za życia – przełomowym wydarzeniem w jego karierze, ale i dziejach polskiej sztuki oraz sceny narodowej stały się projekty monumentalnych witraży do katedry krakowskiej z roku 1900 i wystawienie „Wesela” w dniu 16 marca 1901 r. na deskach Teatru Miejskiego w Krakowie. Pogrzeb artysty, który miał miejsce w Krakowie 2 grudnia 1907, stał się manifestacją jego kultu przez całe społeczeństwo. Dziennikarze pisali: „Do grobu zszedł jeden z tych, którzy jednoczą w Sobie Naród i mówią za miliony”. Poeci jemu współcześni, jak np. Kazimierz Przerwa Tetmajer, nazywali go największym po Adamie Mickiewiczu i Juliuszu Słowackim poetą polskim. Tetmajer pisał: „Myślę, że to on jest tym wielkim poetą, na którego czekamy wszyscy, którego się spodziewamy, którego pragniemy i który przyjść musi. […] Wyspiańskiego […] uważam za największego z poromantycznych poetów polskich […]”. Podkreślana była również jego nowatorska na wskroś sztuka, szczególnie w zakresie malarstwa dekoracyjnego (projektowania witraży), a także typografii. Doceniane awangardowe poglądy Wyspiańskiego na teatr, poszukiwania te wyrażone najpełniej w jego autorstwa „Studium o „Hamlecie” z roku 1905 sprawiły, że określano Go mianem twórcy polskiego nurtu tzw. Wielkiej Reformy Teatru. Ideą jej było przeciwstawienie się teatrowi „tradycyjnemu”, zespolenie wszystkich elementów sztuki widowiskowej, a także nadanie teatrowi wysokiej pozycji pod względem oddziaływania na życie zbiorowe.

Czego dowiedziała się Pani o Wyspiańskim przygotowując niezwykłą wystawę, która zachwyciła całą Polskę?

Wystawa „Wyspiański” otwarta została w Muzeum Narodowym w Krakowie w roku 2017, w 110. rocznicę śmierci artysty. Pomysłodawcą tej największej w historii prezentacji dzieł wybitnego poety i malarza był Dyrektor Muzeum dr hab. Andrzej Betlej. Zaprezentowane zostało na niej blisko 500 wybranych dzieł Wyspiańskiego, wśród nich: obrazy olejne, pastele, akwarele, przepróchy, rysunki, ryciny, rzeźby oraz wyroby rzemiosła artystycznego wykonane według jego projektu. Towarzyszyły im fotografie archiwalne ukazujące krakowskie kościoły i budynki użyteczności publicznej, dla których tworzył dekorację malarską i wyposażenie wnętrz. Dwie sale poświęcone zostały dekoracji malarskiej i witrażom krakowskiego kościoła franciszkanów. Całości dopełniały autorskie edycje własnych dzieł literackich z ilustracjami i winietami pomysłu artysty. Miałam tę niezwykłą przyjemność, wspólnie z panią Danutą Godyń, współkuratorką wystawy, móc z bliska oglądać dzieła, rozmawiać z wybitnymi naukowcami zajmującymi się twórczością Wyspiańskiego, jak np. z panią prof. Ewą Miodońską-Brookes czy panem prof. Wojciechem Bałusem.  Wiedzą dotyczącą kwestii technologicznych dzielili się z nami konserwatorzy dzieł sztuki, m.in. pani Łucja Skoczeń-Rąpała, która uwrażliwiała szczególnie na kwestie dotyczące papieru, na którym rysował i malował Wyspiański: niezwykle delikatnego, kruchego, podatnego na prześwietlenie i zniszczenia mechaniczne.

Życie z wybitnym artystą na pewno nie jest łatwe? Jakim był człowiekiem? Mężem? Ojcem?

Wyspiański wraz z żoną Teodorą Teofilą z domu Pytko (poślubioną 17 listopada 1900) opiekował się czwórką dzieci: Teodorem, Helenką, Mietkiem i Stasiem. Teodor Tadeusz, urodził się 31 października 1890 r. Został przysposobiony przez Stanisława Wyspiańskiego po jego ślubie z Teofilą. Zmarł w wieku 24 lat (według aktu zgonu na zapalenie płuc) 14 maja 1916 r. w szpitalu św. Łazarza w Krakowie. Helena, urodziła się 31 maja 1895, zmarła 28 listopada 1971 r. Mieczysław Bolesław urodził się 7 września 1899, zaginął w czasie I wojny światowej na terenie Rosji. Sądownie uznano go za zmarłego z dniem 31 grudnia 1924 r. Ostatnie dziecko Wyspiańskich, Stanisław, urodził się 2 grudnia 1901 roku, zmarł 4 grudnia 1968 r.

Ślub Wyspiańskiego z wieloletnią towarzyszką życia, pochodzącą ze wsi Konary koło Tarnowa, nie został życzliwie przyjęty przez rodzinę artysty, szczególnie jego ciotkę Janinę Stankiewiczową, zaskoczeni wyborem artysty byli również znajomi. Jednym z nielicznych, którzy rozumieli decyzję autora Wesela był krewny, przyjaciel artysty Jan Bartosiński. W swoich wspomnieniach tak o tym pisał: „W okresie ślubu bywałem u Wyspiańskiego często. Po ślubie zauważyłem – i chcę to podkreślić – wielką zmianę w jego usposobieniu na korzyść. Jakby pełnym płomieniem rozbłysła jego dusza. Pogoda – jasność – ciepło. […] Że mu nie dorównywała umysłem … Mój Boże – ale to nie było łatwo przebywać na wyżynach, które były jego codziennym poziomem. Przyznaję, że w moich oczach nie miała ona tego wdzięku i majestatu, jakie miewają kobiety wiejskie. […] Musiała mieć Wyspiańska duże przymioty, które on cenił. Już samo pożycie z człowiekiem tak chorym przez ciąg lat długich”. O innych zaletach żony artysty pisał znajomy Wyspiańskiego, zoolog i literat Michał Siedlecki: „pani Wyspiańska umiała bardzo dużo pieśni ludowych i opowieści ludowych i zupełnie dobrze je opowiadała. Wyspiański nieraz słuchał jej całkiem nieładnego i nieuczonego, ale bardzo charakterystycznego głosu. Jestem pewien, że zdołał odczuć charakter naszego ludu w jego najmocniejszych cechach w znacznej mierze dzięki swej żonie”.

Zawsze z wielką czułością i szacunkiem pisał o niej sam Wyspiański, w wierszach, dramatach, raptularzach, a także w listach do znajomych, choćby do Józefa Kotarbińskiego, dyrektora Teatru Miejskiego w Krakowie: „Jak to dobrze mieć kochającą żonę. Żona moja zgniewała się rachunkiem nadesłanym z teatralnej kancellaryi kasjera i żona moja nie pozwoliła mi nadal przyjmować procentu od przedstawienia Wesela. Jestem więc zmuszony do postawienia następujących żądań. Za każde przedstawienie począwszy od premiery po 100 zł reńskich za wieczór. […] Proszę więc kochanego Dyrektora aby wydał rozporządzenie kasjerowi teatralnemu, żeby mi wypłacił tę przeze mnie podaną resztującą sumę (235 złr.) za te cztery dotychczasowe przedstawienia. Będzie też i nadal tak, że mnie przypadnie po 100 (sto reńskich) za wieczór każdy. – Ponieważ żądania mojej żony są słuszne, więc z całą przyjemnością uczę się od niej zdrowego rozsądku i naturalnej praktycznej poezji”.

Wizerunki żony i dzieci, to bardzo częsty temat jego obrazów, rysunków, a nawet grafik. O miłości do Teofili świadczy również jedyny w jego spuściźnie artystycznej wizerunek z osobą towarzyszącą, jest to pastelowy Autoportret z żoną. Obraz ten, wykonany przez Wyspiańskiego w 1904 roku, nawiązuje do znanych w historii sztuki dzieł przedstawiających wizerunki małżonków, głęboko symboliczny, ukazuje parę ubraną w stroje ludowe.

Wystawa oszałamiała wprost ilością prezentowanych eksponatów. Czy łatwo je było zgromadzić w gmachu Muzeum Narodowego?

Muzeum Narodowe w Krakowie posiada największą i najcenniejszą kolekcję dzieł Stanisława Wyspiańskiego, liczącą przeszło 1000 obiektów. Przechowywane w magazynach,  to dzieła różnorodne, również w skali, Wyspiański był artystą często wypowiadającym się w realizacjach o charakterze monumentalnym, stąd trudności nastręczały gabaryty prac i ich ciężar. Proszę pamiętać, że oprócz samego dzieła sztuki, wagi dodaje również oprawa: rama, szkło, „plecy” obiektu, krosna. Różny był także ich stan zachowania, przykładowo zespół wielkoformatowych przerysów z polichromii w kościele Św. Krzyża został poddany zdecydowanej selekcji ze względów konserwatorskich. 

Narracja wystawy zaczynała się od mieszkania i pracowni artysty, w tej pierwszej przestrzeni zatytułowanej „U mnie w domu” zaprezentowane zostały wizerunki artysty z różnych okresów jego życia, portrety dzieci i żony, a także pamiątki związane z jego pracownią. Dwie kolejne sale pod wspólnym tytułem „Polybarwności kościoła franciszkanów” wypełniały bardzo rzadko pokazywane szerokiej publiczności dzieła związane z krakowskim kościołem pod wezwaniem św. Franciszka z Asyżu. Bogaty zespół pasteli, kalek i przepróch uzmysławiał nie tylko bogactwo pomysłów Wyspiańskiego, ale odsłania także warsztat jego pracy przy tej monumentalnej realizacji. Po raz pierwszy pokazane zostały wszystkie kartony witrażowe Wyspiańskiego do okien prezbiterium oraz nawy franciszkańskiej bazyliki. Część z nich z uwagi na ich wymiary (Żywioły wody i ognia mierzą ponad 7 metrów, kartony z wyobrażeniem Boga Ojca prawie 8,5 metra) do czasu wystawy nawinięta była na tzw. „wałki” i nieoprawiona.

Sala czwarta „Historia i pamiątki” została poświęcona działalności Wyspiańskiego związanej z restauracją zabytków Krakowa. Jego wielkie zaangażowanie jako miłośnika historycznych pamiątek i wrażliwego ich inwentaryzatora unaoczniały monumentalne przerysy ze ścian kościoła św. Krzyża oraz projekty rekonstrukcji witraży do krużganków klasztoru Dominikanów. Ten wątek dopełniły projekty witraży do okien kościoła Mariackiego oraz szkice z podróży Wyspiańskiego po Europie. W sali piątej, nazwanej „Teatr narodu”, zostały ukazane niezrealizowane projekty witraży do katedry lwowskiej: Śluby Jana Kazimierza i Polonia oraz monumentalne kartony z przedstawieniem Kazimierza Wielkiego, św. Stanisława, Henryka Pobożnego i Wandy do katedry krakowskiej. W tej przestrzeni znalazły się także obszerne cytaty z rapsodów, tragedii i dramatów Wyspiańskiego – m.in. z Wesela i Wyzwolenia. Towarzyszyły im pierwsze wydania książek, przede wszystkim dramatów, w typografii opracowanej przez Wyspiańskiego, oraz zespół teatraliów. W przestrzeni określonej jako „nie Paryż, tylko Kraków”, będącą klamrą zamykającą prezentację życia i twórczości artysty, dominowały dzieła malarskie i graficzne twórcy Wesela: portrety oraz pejzaże z Paryża i Krakowa. W części centralnej sali umieszczone zostały trzy krakowskie pastele z cyklu Kronika kilku dni z roku 1904, ukazujące widok z okien mieszkania artysty przy ulicy Krowoderskiej na Kopiec Kościuszki oraz olejny Poranek nad zamkiem, dzieło powstałe wkrótce po powrocie artysty z Paryża. Ostatnia sala zatytułowana „Ars - Apollo” poświęcona została sztuce użytkowej, realizacjom, które Stanisław Wyspiański wykonał w roku 1904 i 1905. Tutaj obok monumentalnego projektu do witraża w krakowskim Domu Towarzystwa Lekarskiego z przedstawieniem Apolla, projektów, szkiców i przedmiotów stanowiących część wyposażenia tego budynku pokazane zostały także tkaniny i siedziska wykonane do „Świetlicy” - sali zaprojektowanej przez Wyspiańskiego na Wystawę Jubileuszową Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie. W tej przestrzeni znalazły się także tworzone na przełomie 1904/1905 meble do mieszkania Zofii i Tadeusza Żeleńskich.

Od 11 października 2019 r. możemy oglądać Pani nowy projekt – wystawę „Wyspiański. Skarby ze Lwowa”. Proszę opowiedzieć o jej powstawaniu. Dotychczas Wyspiański kojarzony był raczej z Krakowem… :)

„Wyspiański. Skarby ze Lwowa” to wystawa kolekcji dzieł Stanisława Wyspiańskiego ze zbiorów Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki imienia B. G. Woźnickiego. W jej skład wchodzą cztery pastelowe portrety z lat 1893-1894 oraz sześćdziesiąt cztery luźne szkice i studia rysunkowe.

Portret dwóch dziewczynek oraz Studium głowy chłopca zostały podarowane Galerii Miejskiej w roku 1905 przez Bolesława Orzechowicza z Kalnikowa, zaś Portret dziewczynki z kwiatem rumianku w dłoni w 1907 roku ofiarował Michał Toepfer. Z kolei pastel Dama w liliowej sukni został zakupiony przez Towarzystwo Przyjaciół Nauk w Wilnie.

Rysunkowe prace Wyspiańskiego w zbiorze lwowskim to szkice między innymi z czasu pracy artysty nad dekoracją malarską kościoła Mariackiego w Krakowie w 1889, a także rysunki dokumentujące służbę wojskową Wyspiańskiego w Krakowie w listopadzie 1890, szkice paryskie z 1891 oraz karykatury historyczne z 1900. Pośród tych prac znajduje się również kryptoportet artysty: wstrząsający wizerunek malarza z roku 1900, Wyspiański pracował wówczas nad projektami witraży do okien katedry krakowskiej i prawdopodobne siebie samego przedstawił jako biskupa Stanisława.

Wszystkie te szkice wybrał sam Wyspiański, wtórnie sygnował i w płóciennej tece sprzedał Galerii w roku 1906. Był to czas pogłębiającej się choroby artysty, który szukał środków finansowych na zakup posiadłości ziemskiej dla swej rodziny.

Kim dla Pani jest Stanisław Wyspiański?

Nie będę zbyt odkrywcza, gdy powiem, że najwybitniejszym polskim artystą przełomu wieków XIX i XX. I oczywiście prywatnie – moim najbardziej ulubionym.

Bardzo dziękuję za poświęcony czas :)

Mariola Wiertek

fot. k.gorgoń



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij