Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

"Wzdychać do cienia?" (V niedziela zw.)

07.02.2021 Andrzej Prugar

„Człowiek z cierpienia może coś wyciągnąć. Ja sam cierpiałem. Zdaję sobie sprawę, że jest to argument niedyskursywny, ale znałem ludzi, którzy cierpieli i cierpią i z tego cierpienia potrafią wyciągnąć dobro. Oczywiście najlepiej jest włączyć cierpienie w cierpienia Pana Jezusa Chrystusa na Krzyżu za nasze grzechy i przez to nadać sens cierpieniu. Dzięki łasce Ducha Świętego możemy to zrobić. Jeżeli ktoś jest osobą niewierzącą, ateistą, może swoje cierpienie pokazać innym ludziom – rodzicom, opiekunom etc. - pokazać, że to ma jakiś sens, jakąś celowość, ponieważ drugi człowiek jest w relacji z innym człowiekiem. Mówi o tym filozofia dialogu – śp. ks. Tischner, śp. Levinas i Buber – że twarz człowieka pokazuje krzyż: belka pionowa to jest nos, belka pozioma to są oczy. Człowiek w twarzy drugiego człowieka widzi krzyż, na którym albo można ukrzyżować człowieka, albo go uratować…” (fragment wywiadu z Dr Aondo-Akaa, opublikowany na portalu www.wpolityce.pl, dnia 5 luty 2021 r. Dr Bawer Aondo-Akaa, polski działacz społeczny i antyaborcyjny, doktor teologii, autor książek, dziennikarz pochodzenia nigeryjskiego. Od niemowlęcia jeździ na wózku. Zachorował na porażenie mózgowe spowodowane źle zdiagnozowaną żółtaczką).

Hiob stracił po ludzku wszystko. W opisie swojego doświadczenie choroby, bólu utraty bliskich, utraty całego majątku i doświadczenia cierpienia, używa mocnego obrazu, mówi, że jest „jak niewolnik, co wzdycha do cienia” (Hb 7,2). To ostatecznie doświadczenie każdego człowieka na tej ziemi, chwile lub długie dni, a może i lata samotności, kiedy człowiek pozostaje sam z sobą - z własnym cieniem. Jak spiekota dnia doskwiera cieżko pracującemu niewolnikowi, tak ból i cierpienie fizyczne, psychiczne i duchowe, staje się jakby nie do uniesienia i wydaje się, że nigdy się nie skończą. Szuka więc człowiek oprócz swego cienia, do którego wzdycha, miejsca zacienionego, w którym choć na chwilę schroni się.

Ostatecznie nie jesteśmy na wieki skazani na wzdychanie do własnego cienia, ani do szukania jakiejkolwiek, choćby małej pociechy, która oderwie nas od bólu tak, że o nim zapomnimy. Biblia nie kończy się na Księdze Hioba. Następna po niej jest Księga Psalmów. W jednym z nich, a konkretnie w Psalmie 121, są takie słowa: „Pan cię strzeże, Pan twoim cieniem przy twym boku prawym” (w.5). Jak Arka Przymierza była osłoniona skrzydłami Cherubów, tak wierność Boga jest ochroną Hioba i każdego człowieka na tym świecie. Hiob ostatecznie odkrył prawdę o wielkości i wierności Boga i Jemu oddał chwałę, przechodząc pomyślnie drogę próby i oczyszczenia w spojrzeniu na cierpienie.

Kiedy nasz cień i cieniste myślenie może wypełnić się Bogiem? Kiedy może dojść do takiego doświadczenia jedności z Bogiem, w którym przestaje doskwierać upał zła w dzień i chłód zła w nocy? Tak, to się już stało, mamy odpowiedź na to pytanie i nie jest to nasza zasługa, ale łaska, dar Boga.

W cieniu choroby i łoża boleści teściowej Piotra, pojawił się Jezus: „On zbliżył się do niej i ująwszy ją za rękę podniósł” (Mk 1,31). Jezus został zaproszony do domu Piotra, Jezusowi powiedzieli o chorej, ona sama przyjęła Go. Cień nieznośnej gorączki i samotnego cierpienia wypełnił się Jezusem. Z cienia, w który Chrystus chciał wejść, wyciągnął rękę i podniósł ją. Św. Marek mówi jeszcze: „uzdrowił wielu…” (Mk 1,34), a w tym samym fragmencie mówi jeszcze, że po modlitwie nad ranem, Jezus, koniecznie chciał się iść dalej, choć ludzie chcieli go zatrzymać. Jezus Chrystus chce po prostu wypełnić sobą każdy cień człowieka (Mk 1, 38-39).

Dlatego nie skończył się obchód innych miejscowości przez Jezusa. Św. Paweł mówi: „Bracia: Nie jest dla mnie powodem do chluby to, że głoszę Ewangelię. Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii… Stałem się wszystkim dla wszystkich, żeby w ogóle ocalić przynajmniej niektórych” (1 Kor 9,16.22).

Dobra Nowina to wiadomość - treść, ale i idąca w niej rzeczywistość obecności Boga w Zbawicielu. To królestwo Boże pomiędzy nami. Głoszenie Ewangelii przez Kościół Święty i przyjmowanie jej orędzia, to czas wypełniania Jezusem naszych cieni. Kto przyjął Jezusa i królestwo Boże  przychodzące w Nim, już nie wzdycha tylko do własnego cienia jak niewolnik, ale modli się i żyje w cieniu Jego miłości, Jego ofiary krzyża, Jego zmartwychwstania. W najgłębszych ciemnościach może ujrzeć Światło, które go podnosi i prowadzi.   

Andrzej Prugar OFMConv

grafika.: fr.ap



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij