Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Ze wszystkich sił

04.11.2018 Prugar Andrzej

„Szukamy skarbu… Boga… i nie zdajemy sobie sprawy, że sami sobie stawiamy limity - opowiada Anna Golędzinowska. Każdy z nas czuje, że jest stworzony dla czegoś więcej, dla wielkiej rzeczy, ale nie potrafi jej zrozumieć, bo ma te limity… Miałam wszystko - a nie miałam jednej rzeczy - bo tej rzeczy nie można kupić za żadne pieniądze: nie miałam miłości i nie miałam szacunku innych ludzi. Ten szacunek, który miałam, był sztuczny, spowodowany moim prestiżem… Dlatego zostawiłam to całe życie, bo nie odczuwałam w nim miłości. Miałam dwa tysiące numerów w telefonie, a nie wiedziałam, do kogo mogę zadzwonić, gdy miałam problem. Całe moje życie było fałszywe. Miałam doczepione włosy, sztuczne paznokcie, nie wychodziłam z domu, jak nie byłam pomalowana i nie miałam jakiejś maski na twarzy…” („Ocalona z piekła. Wyznania byłej modelki”).

Ludzi można oszukać, ale nie można oszukać Boga i ostatecznie siebie. Bóg wzywa do miłości „ze wszystkich sił” (Mk 12,30), do miłości Jego samego i bliźniego jak siebie samego. Wzywa do miłości wzajemnej swoich uczniów: „Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie” (J 13,34). 

„Przeciw miłości Bożej można grzeszyć w różny sposób. Obojętność zaniedbuje lub odrzuca miłość Bożą; nie uznaje jej inicjatywy i neguje jej moc. Niewdzięczność pomija lub odrzuca uznanie miłości Bożej, jak również odwzajemnienie się miłością na miłość. Oziębłość jest zwlekaniem lub niedbałością w odwzajemnieniu się za miłość Bożą; może zakładać odmowę poddania się poruszeniu miłości. Znużenie lub lenistwo duchowe posuwa się do odrzucenia radości pochodzącej od Boga i do odrazy wobec dobra Bożego. Nienawiść do Boga rodzi się z pychy. Sprzeciwia się ona miłości Boga, zaprzecza Jego dobroci i usiłuje Mu złorzeczyć jako Temu, który potępia grzech i wymierza kary” (Katechizm Kościoła Katolickiego, p. 2094).

Słyszymy z ust Mojżesza, że do Boga należy inicjatywa drogi, opieka nad narodem wybranym i doprowadzenie swojego ludu do ziemi opływającej w mleko i miód (Pwt 6,2-6). Bóg kocha i troszczy się o naród wybrany, dlatego należy Mu się cześć i odpowiedź miłości. Zgadzają się z tym zarówno faryzeusz i Jezus, że miłować Boga i bliźniego „daleko więcej znaczy niż wszystkie całopalenia i ofiary” (Mk 12,33). 

Ileż ofiar składamy, aby zdobyć, kupić czy sprzedać miłość? W iluż pseudoliturgiach jesteśmy gotowi wziąć udział, aby zdobyć uznanie i cześć, choćby namiastkę miłości?

Istotą kapłaństwa Jezusa, którą przedstawia List do Hebrajczyków jest totalne oddanie Jezusa Ojcu i ludziom. Chrystus nie ofiarowuje czegoś zewnętrznego Ojcu, nie „zdobywa” go „czymś”, ale oddaje samego siebie Ojcu i to jednocześnie w solidarności z grzesznikami, choć sam grzechu nie popełnił. Jezus jest święty, niewinny, nieskalany, oddzielony od grzeszników, wywyższony ponad niebiosa (Hbr 7,26), „spala się” w uległości Ojcu, pokazując drogę ku ofiarowaniu się w Nim. Ofiara Jezusa jest z całego serca, ze wszystkich sił. To ofiara, która „polegała na otwarciu siebie na Boże działanie z miłością pełnej wdzięczności i doskonałej uległości, aby człowieczeństwo Jezusa zostało przemienione, udoskonalone i stało się <przyczyną wiecznego zbawienia> (Hbr 5,9) (A. Vanhoye SI).

Istnieje w Biblii słowo, które opisuje taką właśnie miłość Boga do człowieka: rahamim (od rehem - łono matczyne). Słowo to opisuje miłość matki do dziecka i oznacza głęboką, bezinteresowną więź. „Na tym podłożu psychologicznym rahamim rodzi całą skalę uczuć, a wśród nich dobroć i tkliwość, cierpliwość i wyrozumiałość, czyli gotowość przebaczania” (Jan Paweł II, Dives un misercicordia, p.4). Miłość Boga jest bez limitów, bez cieni. Do odpowiedzi na taką miłość jesteśmy wezwani.

Istnieje tylko jedno miejsce w Biblii, w którym słowo raham jest wypowiedziane przez człowieka jako wyznanie miłości. To miejsce jest w Psalmie 18, 1: „Miłuję Cie Panie, mocy moja”. Słowa te pojawiają w niedzielę XXXI jako odpowiedź nasza na słowo Boże w liturgii.  

Na pewno przez jedną osobę, słowa wyznania miłości do Boga (Ps 18,1), zostały wypowiedziane w takim duchu jakim zostały napisane. Mogła je wypowiedzieć Matka Boża, Niepokalana, ponieważ w swoim łonie nosiła Jezusa. Ogarnięta miłością najczulszą, bo miłością Boga, mogła swoim łonem, sercem, umysłem, ze wszystkich sił, odpowiedzieć na miłość Boga. Ona również może pomóc nam w miłości do Boga i bliźniego wzrastać, szczególnie wtedy, kiedy przyjmujemy Jezusa w komunii św. 

Andrzej Prugar OFMConv

fot.: fr.ap, Ogród Franciszkanów w Krakowie, listopad 2018



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij