Franciszkanie.pl - serwis informacyjnyFranciszkanie.pl - serwis informacyjny

Życie i śmierć jako dar

11.11.2018 Prugar Andrzej

Duch Święty poucza nas w liście do Hebrajczyków, że Jezus „raz jeden ukazał się na końcu wieków…” i „raz jeden był ofiarowany dla zgładzenia grzechów” (Hbr 9,26.28). Życie i śmierć każdego człowieka są niepowtarzalne, ale życie i śmierć Jezusa była doskonała; oddał się za nasze grzechy i tej ofierze niczego nie brakuje. 

„Wszystko, co Chrystus przeżył, czynił po to, abyśmy mogli przeżywać to w Nim i aby On przeżywał to w nas" (KKK, p.521). 

Dlatego Jezus wzywa do miłości Boga i bliźniego „ze wszystkich sił”, ponieważ tylko taka miłość ma sens i ma wartość przed Nim. Bóg w Jezusie daje się cały. Jezus cały oddaje się nam. Taka miłość porusza sumienia i zaprasza do odpowiedzi: wszystko za wszystko. Bóg czeka na „tak” każdego z nas. Bóg czeka na naszą odpowiedź, sam wypowiadając się wobec nas przez życie i śmierć Syna.

Wielu dawało i daje wiele, ale przy tym często służąc i kochając siebie. Jezus mówi z przestrogą o uczonych w Piśmie. Oni nie są ikoną Jego życia, nauczania i ofiary. Prawdziwą ikoną odpowiedzi danej Bogu jest uboga wdowa (por. Mk 12, 38-44). Właśnie ją zauważył Ten, który całego siebie oddał nam. Widzi, rozumie i podkreśla właśnie ten czyn ubogiej wdowy. Uboga wdowa ze świątyni miała najmniej, dwa najmniejsze pieniążki. Żadnego jednak nie zatrzymała na swoje utrzymanie. W świątyni i w życiu, w modlitwie i działaniu zaufała, we wszystkim Bogu. Jezus podkreśla więc, że nie jest ważne ile dajemy Bogu, ile czynimy, ile wnosimy w rozwój królestwa Bożego, bo nasze możliwości są bardziej lub mniej ograniczone, ale ważne ile dla siebie zostawiamy. Uboga wdowa nie zostawiła nic, dała wszystko co miała. Jest doskonałym podsumowaniem drogi za Jezusem: rzucić siebie samego i wszystko pod Jego stopy, aby przyjąć bogactwo Jego Serca. 

W listopadowe dni myślimy o życiu i śmierci, również o tych, dzięki którym mamy wolną Polskę. Wielu Polaków oddało swoje życie i to bez wahania. Każde życie i każda śmierć jest tylko jedna, a jeśli jest złączona z ofiarą Jezusa, owocuje tym bardziej. Budzi się więc wdzięczność wobec poległych, nieżyjących rodaków i patriotów, ale budzi sie również wiele pytań o dar mój dla Pana i braci, dla ojczyzny. Zawsze istnieją dwie drogi daru z siebie jak pokazuje nam Ewangelia odczytywana w Dniu Pańskim, który jest również setną rocznicą odzyskania niepodległości naszej ojczyzny: odpowiedź uczonych w Piśmie i ubogiej wdowy. 

W tekście hebrajskim, opisującym ubogą wdowę i pogankę, którą u bram miasta spotkał Eliasz, jest powiedziane, że „zebrała dwa drewna”, aby rozpalić ogień i przygotwać ostatni posiłek w czasie suszy i głodu (por. 1Krl 17,10-16). Ojcowie Kościoła widzieli w tym zdaniu zapowiedź krzyża, ostatniego i doskonałego aktu życia Jezusa na ziemi. Jak głos proroka poprowadził delikatnie i pewnie ubogą wdowę do obfitości, tak Jezus chce poprowadzić każdego ucznia, każdego ochrzczonego do daru z siebie. Ponieważ dobre życie i dobra śmierć zależy od posłuszeństwa Bogu, trzeba być posłusznym „na śmierć i życie”. Uboga wdowa z Sarepty, z symbolem ofiary krzyża w rękach choć z trudem, ale była posłuszna. Tak i my, choć z trudem, ale krok po kroku, patrząc i  słuchając Pana, w życiu i śmierci znajdziemy obfitość dla siebie i ojczyzny. Nie bogactwo materialne, przywileje najpierw, ale obfitość Serca Pana.   

Bogurodzico, Królowo Polski, stojąca pod krzyżem Jezusa, módl się za nami!   

Andrzej Prugar OFMConv

fot.: fr.ap, brewiarz kapłański



Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki.
Zamknij